|
Szanowni panowie prawnicy. Gmina - to społeczność lokalna, nazwana w ustawie o s. g. wspólnotą samorządową. Nie można więc doprowadzić do sytuacji polegającej na tym, że ktoś kosztem kogoś będzie pobierał pożytki wyłącznie we własnym zakresie, np. poprzez korzystanie (z wody za pomocą przyłącza do sieci wodociągowej lub odprowadzania ścieków za pomocą przyłącza do sieci kanalizacyjnej) z przyłączy wybudowanych wyłącznie do własnego budynku i wyłącznie na koszt wspólnoty. Należy zaznaczyć, że przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne stanowią firmy będące własnością gminy, czyli wspólnoty samorządowej, więc koszty budowy rozkładają się na społeczność lokalną z naciskiem na właścicieli nieruchomości przyłączanych do sieci infrastruktury, uwidocznionym w ustawie o gospodarce nieruchomościami (dział III, rozdział 7, art. 144 i 145, ust. 1). To znaczy, że jeżeli ktoś wybuduje całe przyłącze (przede wszystkim poza granicami działki) na własny koszt, to nie będzie podstawy do ustalenia opłaty adiacenckiej (gmina nie stworzy wówczas warunków do podłączenia nieruchomości do infrastruktury) . W przeciwnym wypadku opłata taka powinna być ustalona przez wójta lub burmistrza w drodze decyzji na zasadach wynikających z ustawy i uchwały odpowiedniej rady gminy (art. 146, ust. 2 ustawy o g.n.). Ta forma uczestnictwa przy budowie sieci (opłata adiacencka) może być bardziej kosztowna niż w przypadku budowy sieci na własny koszt. Z tego względu, jeżeli właściciel nieruchomości poniósł koszt budowy przyłącza i będzie domagał się od gminy poniesienia również kosztów tego przedsięwzięcia, gmina powinna negocjować warunki, na jakich ma zwrócić część nakładów. Powinna również rozważyć w jaki sposób obciążyć społeczność lokalną tymi kosztami, czy wszystkich po równo, czy beneficjenta potraktować zgodnie z zasadami wynikającymi z art. 146, ust. 2 ustawy o g.n. Z przytoczonych powodów nie zgadzam się z założeniem, że
|